poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Solidarność społeczna lewicy - garnitury z Londynu, krawiec z Hong Kongu

Za "Faktem":

Krawiec przyjeżdża do Polski i „zdejmuje” z posła wszystkie potrzebne miary. – Płaci mu się i on garnitur przysyła pocztą – zdradza tajniki swoich egzotycznych zakupów polityk lewicy.Czarujący, szarmancki i perfekcyjnie ubrany – wiadomo, że mowa o Ryszardzie Kaliszu, którego kobiety wprost kochają. Gdzie tkwi sekret powodzenia posła lewicy? Być może to właśnie świetnie dobrana garderoba czyni go tak atrakcyjnym. Nie są to jednak ubrania, które można kupić w polskich sieciach handlowych. Kalisz zdradził w jednym z wywiadów, że kiedy chce się zaopatrzyć w nowe garnitury, lata na zakupy do Londynu. Aby jednak być jeszcze bardziej wyjątkowym i mieć niepowtarzalne rzeczy, poseł zleca szycie koszul i garniturów aż w Hongkongu!
Mało tego, Kalisz nie musi udawać się w długą podróż, aby wybrać nowy wzór. To krawiec przylatuje do niego! Nic dziwnego, że parlamentarzysta zawsze wygląda elegancko, skoro wszystkie ubrania, nawet paski, są skrojone na miarę.
Kiedyś głośno było o tym, że wnuczka ówczesnego premiera, Leszka Millera, nie chodzi do szkoły państwowej, lecz do bardzo drogiej szkoły prywatnej. Hmm...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz