Historia inspirowana "Tożsamością Bourne'a", która ukazała się bodajże dwa lata wcześniej. Na wybrzeżu fala wyrzuca gościa, który nie pamięta, kim jest. Tajemniczy facet jest wysportowany i szybko okazuje się, że zna się na sztukach walki. Okazuje się też szybko, że ma wrogów, którzy nie wiadomo dlaczego chcą go zabić. Ale to nie jest takie łatwe. I tak dalej, i tak dalej.
Bardzo dobra historia. Van Hamme coś nie przepada za politykami, i ma pewnie rację. Taki komiks może pomóc młodemu pokoleniu w zrozumieniu niektórych mechanizmów władzy i przenikania się świata polityki i świata przestępczego. U nas, to dopiero byłaby jazda!
Powstało więcej tomów, ale nie będę ich już czytał, historia zaczynała się rozchodzić w szwach. Tym niemniej XIII pozostanie w mojej pamięci jako jeden z ciekwszych komiksów.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą komiks. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą komiks. Pokaż wszystkie posty
środa, 29 sierpnia 2012
środa, 27 czerwca 2012
Książka przeczytana: Stan Sakai - Usagi Yojimbo. Tom 1: Ronin.
Usagiego pokochałem od pierwszego kontaktu. Czytałem i tomiki, wydawane najpierw przez Mandragorę, i te, które później wydawał Egmont. Niestety, nie było mi dane przeczytać pierwszego tomu serii - został wyprzedany, zanim natknąłem się na najsłynniejszego komiksowego samuraja.
Chwała Egmontowi, że zdecydował się na reedycję pod swoim szyldem pierwszych tomów. Wstyd Egmontowi za cenę ostatnich tomów i tego tomiku również.
Usagi w pierwszych historyjkach wygląda troszkę inaczej, niż później. I zwierzątka wyglądają trochę inaczej, i malutkie czaszki nad postaciami umierających pojawiają się nie od razu - ale jeszcze w pierwszym tomie. Teraz mam już komplet tomów, uff.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

