Ten blog staje się coraz bardziej zapisem moich prób poetycznych.
Taki krótki wierszyk ułożył mi się kilka dni temu w głowie:
Ile trzeba w życiu przeżyć
By uwierzyć
I ile w życiu trzeba przeżyć
By przestać wierzyć.
Nie pasuje mi długością ostatnia linijka, już zgrabniej było obie pary zamienić miejscami, ale tak ma być, od nadziei do beznadziei.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz