środa, 4 lutego 2026

Wierszem o maratonie nowojorskim

 

Przy okazji biegu maratońskiego mojej żony w Nowym Jorku urządziliśmy sobie mały konkurs poetycki. Zadanie polegało na napisaniu wiersza o Nowym Jorku. Oto, co mi się napisało:
 
Maraton nowojorski
 
Wdech i wydech, tup-tup-tup
Tysiące biegnących stóp
Wielogłowy wąż biegaczy
Wije się pośród drapaczy
 
Wieża przy wieży stoi
W lesie ze szklanych sekwoi
Mijają ludzie-zające
Dwie dziury w ziemi ziejące
 
I wykonane przeze mnie zdjęcie jednej z tych dziur: pozostałości po północnej wieży World Trade Center 1. 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz