Przy okazji biegu maratońskiego mojej żony w Nowym Jorku urządziliśmy sobie mały konkurs poetycki. Zadanie polegało na napisaniu wiersza o Nowym Jorku. Oto, co mi się napisało:
Maraton nowojorski
Wdech i wydech, tup-tup-tup
Tysiące biegnących stóp
Wielogłowy wąż biegaczy
Wije się pośród drapaczy

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz