piątek, 15 kwietnia 2011

I u sto godina - Ante Gotovina!

Dziś haski trybunał ds. zbrodni wojennych w byłej Jugosławii skazał generała Ante Gotovinę na 24 lata więzienia za zbrodnie, popełnione w czasie operacji "Burza" w lecie 1995 roku.

Ante Gotovina miał ciekawe życie. Jako szesnastolatek opuścił dom i został marynarzem, potem służył w Legii Cudzoziemskiej, walczył w Zairze i Dżibuti. Gdy rozpadał się blok sowiecki Chorwacja, jako druga była jugosłowiańska republika po Słowenii, ogłosiła niepodległość. Młode państwo zostało zaatakowane przez armię serbską. Obroniło swoją państwowość, lecz utraciło 1/3 swojego terytorium, a zabytkowy Dubrownik został zniszczony ciężkim i długotrwałym ostrzałem artyleryjskim.

W 1995 roku armia chorwacka, dowodzona przez gen. Ante Gotovinę, spektakularnym atakiem w ciągu kilkudziesięciu godzin odzyskała wszystkie tereny, okupowane przez armię serbską.

Generał Ante Gotovina i kilku jego współpracowników zostali oskarżeni przez Serbów o ludobójstwo ludności serbskiej, zamieszkującej odbite terytorium. Trybunał haski uznał go winnym śmierci 324. i wypędzenia 90 tys. serbskich cywilów.

Przypomnę, że agresorem w tej wojnie była armia serbska. Działania wojenne toczyły się na terytorium chorwackim - taki był status tych ziem w Jugosławii i tak w chwili walk postrzegała te ziemie opinia międzynarodowa (w tym Polska). Nie atakowano Serbii.

Dowódcą wojsk serbskich był gen. Ratko Mladić, odpowiedzialny za zamordowanie 8 tys. mężczyzn i chłopców w obozie uchodźców w Srebrnicy (też poza granicami Serbii) - do dziś przebywający na wolności.

Sami zważcie i osądźcie. Dla Chorwatów Ante Gotovina to największy bohater ich wojny o niepodległość.

Dla Serbów śmierć tych 324 ludzi to ludobójstwo, a generał Gotovina to zbrodniarz.

A dla wielu polskich polityków ponad 20 tys. zabitych w Katyniu i miliony wypędzonych (w tym i moja rodzina) przez Rosjan Polaków to zbyt mało by mówić o ludobójstwie, prawda, panie Nałęcz, pani Torańska?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz